Wakacje - czas zagrożeń, okres szans 

Widok wczasowiczów pijących zimne piwo pod parasolkami, drinki serwowane w hotelowych barach, wędrówki po górach z podchmielonymi kolegami - wszystko to może kojarzyć się osobom uzależnionym z zagrożeniami. Wakacje to jednak nie tylko czas zagrożeń, ale również wspaniała okazja do próby odbudowy utraconych relacji z  żoną/mężem, z dziećmi lub dalszymi krewnymi. 

Nic bardziej nie buduje więzi międzyludzkich jak wspólne spędzanie czasu wolnego i spontaniczna zabawa. Wakacje, choćby bardzo krótkie, to czas odpoczynku i zabawy. Osoby trzeźwiejące we wspólnotach 12 Kroków (np. Anonimowi Alkoholicy, Anonimowi Narkomani, czy Anonimowi Hazardziści) mogą traktować wspólny wyjazd na wakacje jako wstęp do zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy (Krok VIII). Dla ludzi trzeźwiejących bez wsparcia grup samopomocowych taki wyjazd może po prostu stać się szansą na rozpoczęcie nowego etapu w życiu z najbliższymi. Niezależnie jednak od motywacji należy dołożyć starań, aby taki wyjazd nie okazał się porażką. 

Trudno jest oczekiwać od członków rodziny, że z dnia na dzień zechcą spędzać z uzależnionym krewnym wakacje, nawet jeśli zaprzestał/a picia lub ćpania już jakiś czas temu. Zaufanie odbudowuje się długo, a łatwo się je traci. Przez lata życia u boku osoby uzależnionej członkowie rodziny nauczyli się obywać bez niej. Ktoś kto trzeźwieje chce na nowo stać się aktywnym członkiem rodziny i wychodzi z różnymi propozycjami np. wspólnego wyjazdu. O konflikt w rodzinie zatem nie jest trudno. Osoby uzależnione powinny pamiętać, o tym aby nie żądać od rodziny wspólnego wyjazdu. 

W celu uniknięcia nieporozumień można np. zapytać z dużym wyprzedzeniem co rodzina sądzi na temat wspólnego wyjazdu, gdzie ewentualnie chcieliby jechać oraz w jaki sposób wyobrażają sobie taki wyjazd. Chodzi o to, aby wszyscy członkowie rodziny mieli szansę wypowiedzieć się na temat wyjazdu i współdecydować o jego przebiegu. 

W trakcie samego wyjazdu warto być po prostu sobą. Nic gorszego jak sztuczna atmosfera i udawanie. Po prostu wakacje to okres swobody i wypoczynku, a nie czas na prowadzenie pogłębionych rozmów o przeszłości. Odbudowa relacji to codzienny wysiłek. Nawet bardzo małe gesty mają znaczenie i pomagają lub utrudniają wzajemne relacje. Dobrze jest również pamiętać, że duże oczekiwania rodzą jeszcze większe rozczarowania. Im mniej oczekiwań wobec wspólnego wyjazdu tym lepsze mogą być jego efekty.