W ostatnim czasie w Polsce spadło dużo śniegu. Biały puch pokrył drzewa, domy i ulice. Niedociągnięcia i brzydota architektury zniknęły pod białą pierzynką świeżego śniegu. Krajobraz przybrał bajkowe kształty. Czasami w rodzinach z różnego typu dysfunkcjami dzieje się podobnie. Po kłótniach, awanturach i przejawach przemocy pomiędzy członkami rodziny następuje tzw. miodowy miesiąc. Atmosfera w rodzinie przypomina sielankę i jest jak w bajce. Niestety nie trwa to zbyt długo. Tak jak śnieg nieuchronnie stopnieje i zniknie, tak również atmosfera miodowego miesiąca kiedyś musi się skończyć. Spokój i harmonię zastąpi atmosfera nerwowego napięcia, wyszukiwanie pretekstów do kłótni i awantur. Wreszcie nastąpi wybuch agresji i przemocy. Po wszystkim znowu nadejdzie miodowy miesiąc i wszystko zacznie się powtarzać od nowa.

Niewątpliwie uzależnienie od substancji psychoaktywnych sprzyja występowaniu przemocy w rodzinie. Głód substancji odurzającej oraz nerwowość związana z narastającymi objawami odstawiennymi (rozdrażnienie, skłonność do gniewu, kłopoty ze snem, a więc chroniczne zmęczenie) powodują, że o wybuch agresji i przemocy nie trudno. Przy tej okazji warto przypomnieć, że agresja i przemoc to nie to samo. Z agresją mamy do czynienia w sytuacji, w której obie strony mają równe siły np. dwóch pijanych mężczyzn, o podobnej budowie ciała, bije się o alkohol. Z przemocą nieodzownie wiąże się nierównowaga sił np. większy i silniejszy mężczyzna bije słabszego kolegę. Niestety skłonność do przemocy fizycznej to domena mężczyzn. Kobiety mają większość skłonność do przemocy psychicznej.

            Przemoc domowa oraz skłonność do uzależnień przypisywana jest głównie mężczyznom. Obecnie jednak obserwuje się wzrastający problem uzależnień wśród kobiet. Niestety w dużej mierze przemoc kobiet wobec mężczyzn wciąż pozostaje tematem tabu. Podobna zmowa milczenia wiąże się z tematem przemocowych zachowań nieuzależnionych kobiet wobec uzależnionych mężczyzn. W niektórych bowiem przypadkach sprawcą przemocy w rodzinie jest trzeźwa (niepijąca kobieta) a ofiarą właśnie uzależniony mężczyzna. Im więcej jest bity i głębiej uwikłany w patologiczny związek tym więcej pije - ucieka w świat używek. Im więcej pije tym bardziej staje się przedmiotem agresji i doświadcza zachowań przemocowych ze strony partnerki. Błędne koło przemocy trwa, a sytuacja w rodzinie pogarsza się. Być może to właśnie bycie ofiarą przemocy staje się powodem do sięgania po używki. Trzeba również pamiętać, że przemoc zawsze jest zła i nie ma dla niej żadnego usprawiedliwienia. Nadużywanie alkoholu i innych używek nie powinno być pretekstem do bicia i poniżania kogoś kto jest uzależniony.