Internetowa lekomania

Wydawać by się mogło, że osoby uzależnione od leków znacząco różnią się od ludzi stosujących dopalacze. Lekomanii mają tendencję do przesadnego dbania o swoje zdrowie i kondycję psychiczną. Przynajmniej na początku szukają kontaktu z lekarzem, aby przepisał im leki na mniej lub bardziej poważne schorzenia. Często też stosują suplementy diety w dużych ilościach i są wyczulone na pojawiające się syndromy chorobowe. Tak więc można powiedzieć, że lekomanii chcą być sprawni i zdrowi za wszelką cenę. Osoby używające dopalaczy postępują odwrotnie. Chcą się poczuć mocarzami i mieć poczucie przekroczenia kolejnej granicy, bez względu na konsekwencje dla swojego zdrowia.

W powszechnym odbiorze społecznym dopalacza znane są ze swojej szkodliwości. Ludzie zdają sobie sprawę z zagrożeń związanych ze spożywaniem „wyrobów kolekcjonerskich”. W przypadku lekomanów zagrożeniem może być właśnie nikła świadomość zagrożeń ze strony leków kupowanych przez Internet. Zdesperowany lekoman może dać skusić się na tanie leki, z (NIE)pewnego źródła dostępne drogą internetową. Zakup jest szybki i bezpieczny. Istnieje jednak duży problem sfałszowanych leków i wyrobów leczniczych, dostępnych zwłaszcza w Internecie. Sfałszowany produkt leczniczy może zawierać mniejszą dawkę leczniczą o złej jakości (np. przeterminowaną substancję leczniczą lub też przechowywaną w niewłaściwych warunkach). W innym przypadku sfałszowany lek zawiera substancję obojętną (np. cukier, czy sól). W najgorszym wypadku w sfałszowanym leku mogą znajdować się substancje trujące i niebezpieczne.

Podobnie jak w dopalaczach, których skład chemiczny pozostaje poza kontrolą, tak też nikt nie bada jakości sfałszowanych leków. Co uda się stworzyć w procesie produkcji to się sprzedaje. Chodzi bowiem o maksymalizowanie zysków, a nie o dobro konsumenta. Dlatego dobrze jest informować pacjentów uzależnionych od leków o niebezpieczeństwie zakupu leków przez Internet.