Czym kierować się przy wyborze grupy pracującej na programie 12 Kroków?

Program 12 Kroków Anonimowych Alkoholików okazał się być bardzo pomocny w psychoterapii uzależnień. Niemniej jednak program ten nie jest systemem terapeutycznym ani nie stanowi konkurencji wobec profesjonalnych form terapii uzależnień. Jest ich wspaniałym uzupełnieniem. Sami AA twierdzą, że ich program nie jest złotym środkiem na wszystkie problemy i dla wszystkich. O nie mieszaniu się AA w problemy profesjonalnej psychoterapii uzależnień traktuje między innymi Tradycja 10, która mówi: „Anonimowi Alkoholicy nie zajmują stanowiska wobec problemów spoza ich Wspólnoty, ażeby imię AA nigdy nie zostało uwikłane w publiczne polemiki”.

Osoby zdrowiejące na bazie 12 Kroków uważają, że dla powrotu do zdrowia kluczowe jest nawiązanie relacji z Siłą Większą niż sama osoba uzależniona. Siłą tą może, ale nie musi być Bóg, jakkolwiek pojmowany. Dla wielu osób duchowy aspekt wspólnot opartych na programie 12 Kroków jest nie do przejścia. Są jednak tacy, którym duchowość nie przeszkadza i czerpią dużo dobrego w życiu dzięki przynależności do ruchu AA. W badaniach naukowych przeprowadzonych w USA wykazano też, że AA służy szczególnie tym, którzy nie mają wsparcia w swoich rodzinach.

Po czym jednak nowo przybyła osoba może poznać, że grupa 12 Kraków, na którą trafiła jest godna zaufania. Na pewno warto przyjrzeć się czy grupa rzeczywiście pracuje w oparciu o program 12 kroków, czy na mityngach czyta i rozważa się literaturę AA, aprobowaną przez Konferencję Służ Ogólnych AA w Stanach Zjednoczonych. Warto też zaobserwować czy grupa chętnie angażuje się w sprawy zwiane z religijnością np. pielgrzymki 12 Kroków, modlitwy 12 Kroków itp. Tu panuje zasada, że im mniej tym lepiej. W zasadzie, szanująca się grupa 12 Kroków nie powinna w ogóle angażować się w przedsięwzięcia bezpośrednio niezwiązane ze Wspólnotą (np. właśnie różnego typu akcje o charakterze religijnym).

Oprócz tych, powiedziałbym formalnych, form sprawdzenia grupy warto kierować się swoimi odczuciami wobec grupy. Niechęć do chodzenia na mityngi może, ale nie musi wynikać z nawrotu choroby alkoholowej czy też być oznaką niezaleczonego uzależnienia. Uczucia pełnią bowiem ważną rolę. Ostrzegają np. przed niebezpieczeństwem. Dlatego warto popróbować wielu grup i wybrać tę na której czuję się najlepiej.