Alkoholicy alkoholikom, przyciąganie a nie reklamowanie 

 

Listopad to we wspólnocie Anonimowych Alkoholików czas omawiania tradycji 11. Brzmi ona następująco: Nasze oddziaływanie opiera się na przyciąganiu, a nie na reklamowaniu, musimy zawsze zachować osobistą anonimowość wobec prasy, radia i telewizji. W prostej interpretacji chodzi o to, aby uczestnicy AA chronili swój wizerunek przed upublicznieniem. Wg założeń ruchu AA konieczność zachowania anonimowości wynika między innymi z cech charakteru osób uzależnionych od alkoholu. Chodzi o to, że alkoholicy mają naturalną tendencję do popisywania się i szukania poklasku. Wielka Księga, podstawowa książka AA, określa alkoholików wręcz jako zbankrutowanych idealistów. Lekarstwem na te ułomności charakteru ma być właśnie anonimowość, czyli powstrzymywanie się chełpienia się trzeźwieniem. 

 

Drugim filarem zdrowienia z alkoholizmu ma być pomaganie innym alkoholikom w wychodzenia z uzależnienia. Pojawia się więc sprzeczność. W jaki sposób można pomagać innym uzależnionym skoro nie można mówić publicznie o swoim wychodzeniu z uzależnienia. AA sugeruje swoim członkom, aby koncentrowali się na pomaganiu nowicjuszom - czyli osobom które dopiero przyszły na swój pierwszy mityng lub są dopiero na początku swojej drogi. Członkowie wspólnoty nie powinni jednak przedstawiać się publicznie jako anonimowi alkoholicy. 

 

Ruch AA zaleca, aby unikać nie tylko publicznego chwalenia się przynależnością do wspólnoty, ale również reklamowania abstynencji od alkoholu. Członkowie AA mają za zadanie przyciągać do trzeźwości swoją postawą i życiem. Reklamowanie bowiem prawie zawsze wiąże się z wybiórczym przedstawieniem faktów i omijaniem niewygodnej prawdy. 

 

Trzeźwienie to nie tylko same radości i wzniosłe chwile. Trzeźwienie to przede wszystkim przezwyciężanie chęci sięgnięcia po alkohol oraz zmaganie się z codziennym, zwykłym życiem. Reklamowanie zatem trzeźwego stylu życia nieuchronnie musiałoby doprowadzić do rozczarowania i rozgoryczenia osób, które skusiłby się na reklamę. To mogłoby doprowadzić do zapicia. Należy zatem skoncentrować się na przyciąganiu do trzeźwego życia.

 

Można to robić na wiele sposób. Nic jednak nie działa lepiej niż autentyczna radość z trzeźwego życia i zaprzestanie myślenia o alkoholu. Po kilku latach od zerwania z piciem dobrze jest mieć ugruntowane życie, w którym nie ma miejsca na alkohol i wspomnienia z nim związane. Ciągłe rozmyślanie o przeszłości lub życie w strachu przed zapiciem utrudniają cieszenie się tym co jest tu i teraz. Nowicjusz w AA czy ktoś wciąż jeszcze pijący może wyczuć fałsz i nie przekonać się co do zasadności zaprzestania p